Muzyka

Ojciec nie musi się wstydzić

Recenzja płyty: Devon Allman, „Ragged and Dirty”

materiały prasowe
Syn słynnego Gregga Allmana nie przynosi ojcu wstydu.

Jest nie tylko bardzo dobrym gitarzystą, ale też świetnie sprawdza się jako klawiszowiec, wokalista i kompozytor. Niezależnie od udziału w takich zespołach, jak Honeytribe czy Royal Southern Brotherhood, Devon Allman radzi sobie również doskonale jako solista. Właśnie ukazała się jego najnowsza płyta „Ragged and Dirty”. Znajdziemy tu pięć napisanych przez niego utworów, pośród których wyróżnia się nastrojowy, blisko dziesięciominutowy instrumentalny blues „Midnight Lake Michigan”. Zresztą cała płyta nawiązuje w dużej mierze do chicagowskiej tradycji bluesowej, choć niektóre kompozycje producenta albumu, perkusisty Toma Hambridge’a, jak choćby „I’ll Be Around”, ciążą nieco bardziej w stronę r’n’b. Bez względu na stylistykę muzyki na „Ragged and Dirty” Devon Allman prezentuje się tu jako dojrzały, świadomy swych możliwości twórca.

Ocena: 4 i 1/2

Devon Allman, Ragged and Dirty, Ruf

 

Polityka 46.2014 (2984) z dnia 11.11.2014; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Ojciec nie musi się wstydzić"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną