Muzyka

Dobra, stara szkoła

Recenzja płyty: Black Star Riders, „The Killer Instinct”

materiały prasowe
Nagrana w Nashville płyta brzmi doskonale, kompozycje są zróżnicowane, a obowiązkowa rockowa ballada „Blindsided” stanowi idealny kontrapunkt dla sąsiadujących z nią dynamicznych, rockowych kompozycji.

Dwa lata po bardzo udanym debiucie z płytą „All Hell Breaks Loose” brytyjska formacja Black Star Riders powraca z nowym albumem zatytułowanym „The Killer Instinct”. Warto przypomnieć, że mało brakowało, a BSR wystartowaliby jako wskrzeszona po latach Thin Lizzy, ale ostatecznie, z szacunku dla Phila Lynotta, zdecydowano się na zmianę nazwy. Nie zmienia to faktu, że wokalista Ricky Warwick brzmi bardzo podobnie do Lynotta, a oryginalny gitarzysta Thin Lizzy Scott Gorham nadal popisuje się znakomitymi rockowymi solówkami.

Black Star Riders, The Killer Instinct, Nuclear Blast

Polityka 11.2015 (3000) z dnia 10.03.2015; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Dobra, stara szkoła"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021