Recenzja płyty: King King, „Reaching for the Light”

Jak za dawnych lat
Bardzo solidna porcja blues rocka, brzmieniowo i jakościowo przywodzącą na myśl złote lata brytyjskiego bluesa.
materiały prasowe

Był sobie kiedyś w Glasgow założony przez braci Steviego i Alana Nimmo zespół The Nimmo Brothers. Grali bluesa i rocka, zdobyli popularność nie tylko w Szkocji, wydali szereg dobrych płyt. Nic jednak nie trwa wiecznie i jeden z braci, Alan Nimmo, stworzył własną grupę, którą nazwał King King. W 2011 r. zespół wydał swój debiutancki, bardzo dobrze przyjęty, album „Take My Hand”. Płyta otrzymała też nagrodę British Blues Award. Potem było już tylko lepiej, Świetne recenzje, koncerty i nowe nagrania. Te najświeższe znalazły się na wydanej właśnie płycie „Reaching for the Light”. Wokalista i gitarzysta Alan Nimmo z zespołem oferuje bardzo solidną porcję blues rocka, brzmieniowo i jakościowo przywodzącą na myśl złote lata brytyjskiego bluesa, a szczególnie nagrania niezapomnianej grupy Free.

King King, Reaching for the Light, Manhaton Records

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną