Muzyka

W razie wątpliwości – głośniej

Recenzja płyty: Royal Southern Brotherhood, „Don’t Look Back”

materiały prasowe
Royal Southern Brotherhood zaczynali w 2012 r. jako „supergrupa”.

Prawo do takich aspiracji młodego zespołu dawała obecność trzech muzyków mogących poszczycić się znaczącym indywidualnym dorobkiem artystycznym. Ci muzycy to Cyril Neville, Devon Allman i Mike Zito. Bluesrockowy debiut przyjęto dobrze, choć nie bez zastrzeżeń. Teraz mamy na rynku trzeci album RSB, zatytułowany „Don’t Look Back”. Z pierwotnej supergrupy ubyło dwóch członków – Zito i Allman. Pojawiło się natomiast inne historyczne nazwisko – Vaughan. Nowy gitarzysta i wokalista zespołu Tyrone Vaughan jest synem Jimmiego i bratankiem Steviego Raya. Pierwsze skrzypce gra tu jednak najstarszy z całej paczki Cyril Neville, który nie tylko jest teraz frontmanem grupy, ale też głównym dostarczycielem materiału muzycznego. Oferuje koktajl, którego składniki to rock, blues, funk, a w tytułowym „Don’t Look Back” nawet reggaeowe kołysanie. Wykonanie bez zarzutu, a jeśli ktoś jeszcze miałby utyskiwać na jakość kompozycji, to wystarczy, że podkręci aparaturę, a znakomite brzmienie tej zawodowej orkiestry pozwoli zapomnieć o ewentualnych wątpliwościach.

Royal Southern Brotherhood, Don’t Look Back, Ruf 2015

Polityka 31.2015 (3020) z dnia 28.07.2015; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "W razie wątpliwości – głośniej"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną