Muzyka

Metalowe koneksje

Recenzja płyty: Delta Deep, „Delta Deep”

materiały prasowe
Bardzo porządna, stylowa płyta.

Każdy szanujący się fan metalu zna brytyjską grupę Def Leppard. Szanujący się fan wie też zapewne, że od 1982 r. gitarzystą zespołu jest Phil Collen. Nie każdy jednak wiedział o tym, że muzyk, obok mocnych metalowych dźwięków, chętnie słucha i grywa bluesa. Sympatia do tej muzyki spowodowała w końcu decyzję Collena o nagraniu „pozametalowej” płyty bluesowej. Artysta zaprosił do współpracy kilkoro instrumentalistów, dynamiczną wokalistkę Debbi Blackwell-Cook, przygotował w większości premierowy repertuar, wymyślił nazwę Delta Deep i wkroczył do studia. W rezultacie powstała bardzo porządna, stylowa płyta. Obok udanych oryginalnych utworów, takich jak choćby bardzo dobre nastrojowe „Whiskey”, Delta Deep sięga po „Black Coffee” Ike’a i Tiny Turnerów, a na zakończenie proponuje ośmiominutową wersję „Mistreated” z repertuaru Deep Purple. Metalowe koneksje Collena sygnalizuje w niektórych nagraniach obecność Joego Elliotta z Def Leppard czy Davida Coverdale’a. „Delta Deep” to niepozorna, zaskakująco dobra płyta.

Delta Deep, Delta Deep, Mailboat Records

Polityka 33.2015 (3022) z dnia 11.08.2015; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Metalowe koneksje"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Jak zostałem obrońcą życia. Reporter „Polityki” na szkoleniu antyaborcyjnym

Projekt ustawy zakazującej aborcji, homofobusy, banery ze zdjęciami abortowanych płodów. By przebić się ze swoim przekazem, Fundacja Pro – Prawo do życia idzie szeroko. Szeroko też werbuje, bo również wśród dziennikarzy „Polityki”.

Mateusz Witczak
03.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną