Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

R&B jak za dawnych lat

Recenzja płyty „Nathaniel Rateliff and The Night Sweet”

materiały prasowe

Widoczna na okładce debiutu Nathaniel Rateliff and the Night Sweats nieco obnażona męska pierś ozdobiona jest, zresztą podobnie jak dłonie mężczyzny, krzykliwą biżuterią. Taka stylizacja może sugerować jakąś odmianę rapu. Tymczasem już pierwszy utwór „I Need Never Get Old”, ze swoim rytmem i wyrazistymi dęciakami, przenosi nas w krainę R&B, gospel i soulu. Choć to pierwsza pozycja fonograficzna Night Sweats, to ich leader Nathaniel Rateliff, nie jest debiutantem. Ale chociaż jako artysta solowy prezentował się jako folkowy autor i wykonawca ballad, to już jako Nathaniel Rateliff&The Night Sweats wyraźnie nawiązuje do muzyki takich gwiazd jak Sam&Dave czy Sam Cooke. Warto podkreślić, że jest też autorem wszystkich – bardzo dobrych i zróżnicowanych – piosenek na płycie.

Nathaniel Rateliff&The Night Sweats, Nathaniel Rateliff&The Night Sweats, Stax

Polityka 45.2015 (3034) z dnia 03.11.2015; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "R&B jak za dawnych lat"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Marek Kondrat dla „Polityki”: Już nie noszę ojczyźnianego plecaka

Rozmowa z Markiem Kondratem o potrzebie ucieczki z klatki ocen, roli czystego zachwytu w życiu i biznesie i o tym, dlaczego nie chodzi już do teatru.

Martyna Bunda
28.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną