Recenzja płyty: The Dumplings, „Sea You Later”

Siła duetów
Elektroniczna muzyka pop, ale ubrana w dłuższe, ciekawsze formy.
materiały prasowe

Fryderyka za debiut dostali może jeszcze na kredyt – chociaż byli najlepsi ze stawki – ale druga płyta przekonuje, że warto się karierą zabrzańskiego duetu The Dumplings interesować. Album „Sea You Later” przynosi dalej elektroniczną muzykę pop, ale ubraną w dłuższe, ciekawsze formy. „Dark Side” czy „Kocham być z tobą” pokazują, że Kuba Karaś i Justyna Święs nie stawiają wyłącznie na chwytliwe refreny, nie szukają inspiracji tylko w muzyce lat 80. – złotej erze elektro-popowych duetów – i że rozbudowują warstwę instrumentalną. Całe utwory wydają się pełniejsze, stylizacje kojarzą się to z formacjami nowofalowymi („Nightmare”), to z utworami Julii Marcell („Nie gotujemy”), ale przyznać trzeba, że Święs błyskawicznie zapracowała na status rozpoznawalnej wokalistki. Także działając poza zespołem – u Fisza i Emade na znakomitym (teraz dostępnym w specjalnej edycji) „Mamucie”, potem na „Placówce ’44” Voo Voo, gdzie śpiewała powstańczą poezję, wreszcie na klubowym albumie jeszcze jednego elektronicznego duetu Rysy. Ten ostatni jest w pewnym sensie konkurencją jej rodzimej grupy. Bo pamiętać trzeba, że choć The Dumplings są coraz ciekawsi, to i rywalizacja (w tym już całkiem bezpośrednia ze strony duetu Oxford Drama) w tej branży wydaje się coraz trudniejsza.

The Dumplings, Sea You Later, Warner

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną