Recenzja płyty: Steely Dan, „Doing It in California”

Klasyka na żywo
15 świetnych kawałków, wciąż po ponad 40 latach przypominających, że tzw. muzyka rozrywkowa może być prawdziwą sztuką.
materiały prasowe

Steely Dan, czyli panowie Donald Fagen i Walter Becker, to duet legenda, zespół, który zawsze wymykał się miłośnikom wygodnego szufladkowania. Ich piosenki lawirowały między stylami, estetyka rockowa przeplatała się z niemal przebojowymi melodiami, które nagle zanurzały się w jazzowych improwizacjach. Fagen i Becker najbardziej lubili pracować w studiu, pieszcząc i cyzelując swoje nagrania. Tym ciekawsza wydaje się płyta „Doing It in California”, na której znajdujemy zapis ich występów przed publicznością. Zarejestrowano tu obszerne fragmenty dwóch koncertów, które odbyły się w 1974 r., kolejno na kalifornijskim uniwersytecie oraz w Ellis Auditorium w Memphis. Z wyjątkiem jednego tytułu (gratka dla kolekcjonerów) wszystkie wykonywane utwory znane są ze studyjnych płyt zespołu, ale co koncert, to przecież koncert. Wystarczy posłuchać otwierającej całość ośmiominutowej porywającej wersji przeboju „Do It Again”, by nabrać wielkiego apetytu na całą resztę płyty. A ta reszta to 15 świetnych kawałków, wciąż po ponad 40 latach przypominających, że tzw. muzyka rozrywkowa może być prawdziwą sztuką.

Steely Dan, Doing It in California, Sutra

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną