Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Symfonie instrumentów dętych

Recenzja płyty: Marcin Masecki, Orkiestra Dęta OSP w Słupcy, „Symfonia nr 1 „Zwycięstwo”

materiały prasowe
O ile solowy wstęp do tej płyty można by jeszcze widzieć jako rodzaj żartu, to utwory na orkiestrę dętą są zupełnie serio.

Czyje zwycięstwo i nad kim? Zagadka, jakich niemało na tej płycie. Np. co przypomina ta dziwna muzyka? Wiele rzeczy. Dwa wstępne utwory („Prekognicje”), grane na pianinie przez Marcina Maseckiego, stylizują się na improwizacje uzdolnionego amatora, który z własnych potknięć natychmiast próbuje stworzyć muzyczny atut. Gdy pojawia się orkiestra, to już zupełnie inna sprawa. Nie ma tu nic z tradycyjnej symfonii poza podziałem na trzy części (Początek, Rozwinięcie i Zakończenie). W tytule recenzji posłużyłam się tytułem kompozycji Igora Strawińskiego, z którą widać tu odległe pokrewieństwa, zwłaszcza w dziedzinie harmonii i nieregularnych rytmów. Czasem słyszymy też echa muzyki filmowej à la Zygmunt Konieczny – charakterystyczne urywane obsesyjne motywy. Masecki deklaruje, że interesuje go szczególnie efekt zacinającej się płyty – dodajmy, szczególnie w odniesieniu do krótkiego fragmentu pianina solo, że także efekt pianoli. Dołączony jest jeszcze utwór „Swag”, również na pianino i orkiestrę dętą. O ile solowy wstęp do tej płyty można by jeszcze widzieć jako rodzaj żartu, to utwory na orkiestrę dętą są zupełnie serio.

Marcin Masecki, Orkiestra Dęta OSP w Słupcy, Symfonia nr 1 „Zwycięstwo”, Turning Sounds/NInA 2016

Polityka 29.2016 (3068) z dnia 12.07.2016; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Symfonie instrumentów dętych"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Świat

NATO kilku prędkości? Pomysły trumpistów coraz bardziej szalone i coraz groźniejsze

Lepsza ochrona dla krajów więcej „płacących” – gorsza lub brak dla tych, którzy się ociągają. Tak według wojskowego doradcy Trumpa miałoby wyglądać NATO po reformie. Dawni członkowie trumpowskiej administracji mówią wprost: następna kadencja oznacza wyjście USA z Sojuszu i jego rozpad.

Marek Świerczyński, Polityka Insight
17.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną