Recenzja płyty: All Them Witches, „Sleeping Trough the War”

Czarownice z Nashville
Niektórzy recenzenci, pisząc o nowej płycie ATW, sięgają porównaniami nawet do grupy Hawkwind, doszukując się „kosmicznego” pokrewieństwa między zespołami, które dzieli blisko pół wieku.
materiały prasowe

Przyjemnie jest obserwować zespół, który konsekwentnie rozwija się i z płyty na płytę podnosi jakość swojej propozycji artystycznej. Taką właśnie grupą jest pochodząca z Nashville formacja All Them Witches. Ich muzyka przysparza kłopotów miłośnikom etykietek. W próbach zwięzłego określenia twórczości ATW pojawiają się takie hasła, jak „alternatywa, psychodelia, indie, blues-rock, hard rock”, czyli w sumie „do wyboru do koloru”. Pytanie, czy prawdziwym miłośnikom rocka takie kategorie są potrzebne? Najistotniejszą jest proste „coś mi to robi” versus „jest mi to obojętne”. A utwory z czwartej studyjnej płyty zespołu „Sleeping Through the War” wciągają słuchacza mroczną, nieco transową atmosferą. Pozornie monotonne gitary nadają piosenkom nieco senny, ale podszyty nerwowością rytm, aby nagle wzburzyć ten spokój eksplozją dźwięków. Utwory rozwijają się niespiesznie, trwając po pięć, sześć minut, aż po zamykający całość, dziewięciominutowy, fascynujący „Internet”. Niektórzy recenzenci, pisząc o nowej płycie ATW, sięgają porównaniami nawet do grupy Hawkwind, doszukując się „kosmicznego” pokrewieństwa między zespołami, które dzieli blisko pół wieku.

All Them Witches, Sleeping Trough the War, New West

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną