Muzyka

Urockowianie bluesa

Recenzja płyty: Black Stone Cherry, „Black to Blues”

materiały prasowe
Miłośników bluesa płyta nie rzuci na kolana, ale fanom rocka może otworzyć oczy na elementy bluesowego kanonu.

Na pomysł „urockowienia” klasycznego bluesa wpadali różni wykonawcy po obu stronach Atlantyku już wiele dziesięcioleci temu. Wydawałoby się więc, że koncept, na który wpadli muzycy Black Stone Cherry, jest już lekko zwietrzały. Rockmani dość często uważają zresztą, że zmierzenie się z repertuarem bluesowym może być pewnego rodzaju nobilitacją. Tak też być może rozumowali southernrockowi muzycy z Kentucky, nagrywając epkę „Black to Blues”. Umieścili na niej sześć swoich wersji klasycznych bluesowych standardów.

Black Stone Cherry, Black to Blues, Mascot

Ocena: 3,5/6

Polityka 39.2017 (3129) z dnia 26.09.2017; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Urockowianie bluesa"

Czytaj także

Niezbędnik

Skąd się biorą pioruny? Odpowiedź może zaskoczyć

Piorun pojawia się nagle, znika błyskawicznie i nie pozwala się łatwo zbadać. Skąd to budzące zachwyt i grozę zjawisko bierze energię oraz jak ją uwalnia? Odpowiedź może zaskoczyć.

Andrzej Hołdys
07.07.2020