Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Muzyka

Blues z Florydy

Recenzja płyty: Sean Chambers, „Trouble&Whiskey”

materiały prasowe
To już szósta płyta Chambersa, ale wydaje się, że artysta ma jeszcze sporo do udowodnienia.

Miłośników elektrycznego bluesa może zainteresować album „Trouble&Whiskey” Seana Chambersa. Ten pochodzący z Florydy gitarzysta i wokalista pośród swoich mistrzów wymienia takie gwiazdy gatunku, jak Jimi Hendrix, Stevie Ray Vaughan czy Rory Gallagher. Trzeba przyznać, że nie jest to deklaracja bez pokrycia. Chambers w każdym z 10 utworów pokazuje swoje wysokie umiejętności gitarzysty. Jego własne kompozycje brzmią stylowo, ze szczególnym wskazaniem na utwór tytułowy, spokojną balladę okraszoną niezwykle smacznymi partiami gitary. Ukłonem w stronę wymienionych tu mistrzów Chambersa jest umieszczenie na płycie znanej z doskonałego wykonania Rory’ego Gallaghera kompozycji „Bullfrog Blues”. Wersja Chambersa nie przynosi mu wstydu, choć ci, którzy pamiętają koncertowe wykonania Gallaghera, z pewnością będą zdania, że niełatwo im dorównać. „Trouble&Whiskey” to już szósta płyta Chambersa, ale wydaje się, że artysta ma jeszcze sporo do udowodnienia.

Sean Chambers, Trouble&Whiskey, American Showplace Music

Polityka 46.2017 (3136) z dnia 14.11.2017; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Blues z Florydy"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Spacerek pod lufą. Jak zwykli Polacy polują na myśliwych

Czy sprzeciw zwykłych obywateli może położyć kres polowaniom na zwierzęta? Sezon łowiecki właśnie się rozkręca.

Przemysław Ziemacki
03.10.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną