Recenzja płyty: Sean Chambers, „Trouble&Whiskey”

Blues z Florydy
To już szósta płyta Chambersa, ale wydaje się, że artysta ma jeszcze sporo do udowodnienia.
materiały prasowe

Miłośników elektrycznego bluesa może zainteresować album „Trouble&Whiskey” Seana Chambersa. Ten pochodzący z Florydy gitarzysta i wokalista pośród swoich mistrzów wymienia takie gwiazdy gatunku, jak Jimi Hendrix, Stevie Ray Vaughan czy Rory Gallagher. Trzeba przyznać, że nie jest to deklaracja bez pokrycia. Chambers w każdym z 10 utworów pokazuje swoje wysokie umiejętności gitarzysty. Jego własne kompozycje brzmią stylowo, ze szczególnym wskazaniem na utwór tytułowy, spokojną balladę okraszoną niezwykle smacznymi partiami gitary. Ukłonem w stronę wymienionych tu mistrzów Chambersa jest umieszczenie na płycie znanej z doskonałego wykonania Rory’ego Gallaghera kompozycji „Bullfrog Blues”. Wersja Chambersa nie przynosi mu wstydu, choć ci, którzy pamiętają koncertowe wykonania Gallaghera, z pewnością będą zdania, że niełatwo im dorównać. „Trouble&Whiskey” to już szósta płyta Chambersa, ale wydaje się, że artysta ma jeszcze sporo do udowodnienia.

Sean Chambers, Trouble&Whiskey, American Showplace Music

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną