Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Pop z kapustą

Recenzja płyty: Nicki Minaj, „Queen”

materiały prasowe
Charakterystyczna, wyzywająca autorka „Queen” ma bardziej spójny wizerunek niż linię muzyczną.

Są teorie mówiące, że stajemy się wypadkową osób, z którymi najczęściej przebywamy. Tłumaczyłoby to stałe problemy Nicki Minaj z autodefinicją, słyszalne na jej autorskich płytach, które – jak ta najnowsza „Queen” – są grochem z kapustą. Być może dlatego, że urodzona w Trynidadzie Amerykanka, najlepiej zarabiająca raperka w branży, swoją pozycję osiągnęła w dużej mierze dzięki ciągłym współpracom i duetom na płytach różnych wykonawców. Koneksji ma mnóstwo – co widać po szeregu bardzo różnorodnych gości na tym albumie, przeciągających go raz w okolice hip-hopu (Lil’ Wayne, Eminem – skądinąd lepszy tu niż na własnych płytach), a raz w stronę popu (Ariana Grande) na lekko synkopowanych rytmach. W lekkim „Come See About Me” brzmi sztampowo, w takich utworach jak „Barbie Dreams” Minaj staje się żeńskim rewersem przebierającego w dziewczynach rapera-gwiazdora. I w takich sytuacjach bywa przesadna, brzmi bardziej wulgarnie niż męska konkurencja. Choć zarazem jest świetną technicznie raperką, która pracuje szybko i dużą część tekstów improwizuje w studiu. Sukces na listach bestsellerów tej superprodukcji wydaje się gwarantowany, bo single i klipy przyciągają uwagę. Lecz w całości rzecz jest frustrująca. Bo charakterystyczna, wyzywająca autorka „Queen” ma ciągle bardziej spójny wizerunek niż linię muzyczną.

Nicki Minaj, Queen, Young Money

Polityka 34.2018 (3174) z dnia 21.08.2018; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Pop z kapustą"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną