Recenzja płyty: Clutch, „Book of Bad Decisions”

Konsekwentnie z kopniakiem
Tematyka tekstów wskazuje na zainteresowania wykraczające daleko poza proste hasła kraszone czteroliterowymi wulgaryzmami.
materiały prasowe

„Book of Bad Decisions” to tytuł najnowszej płyty amerykańskich rockowych weteranów rodem ze stanu Maryland, grupy Clutch. Już ćwierć wieku temu pierwszym albumem ten amerykański kwartet zasygnalizował swoje związki z takimi gigantami blues rocka czy hard rocka, jak Led Zeppelin czy Black Sabbath. 25 lat później, w nieco zmienionym składzie, Clutch potwierdza swoje przywiązanie do dynamicznego gitarowego rocka. Już otwierający całość utwór „Gimme the Keys” daje słuchaczowi niezłego kopniaka, a potem tempo ani na chwilę nie zwalnia. Pojawia się bardzo dobry tytułowy utwór, a zaraz po nim świetny hendrixowski „How to Shake Hands”. Tematyka tekstów wskazuje na zainteresowania wykraczające daleko poza proste hasła kraszone czteroliterowymi wulgaryzmami. Mamy tu sporą galerię postaci: od Emily Dickinson, poprzez Barbarellę, aż po Lorelei. Zresztą kończący album utwór „Lorelei” jest jednym z najlepszych na płycie.

Clutch, Book of Bad Decisions, Weathermaker Music

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną