Recenzja płyty: The Beatles, „The Beatles (White Album) Deluxe Edition”

Coś dodać, nic ująć
Znakomita jakość dźwięku to niejedyny atut tego rocznicowego wydawnictwa.
materiały prasowe

Zachwalać czy recenzować beatlesowski „White Album” (pół wieku po jego ukazaniu) to trochę tak, jakby oceniać „Monę Lisę” czy „Wenus z Milo”. Nikt też pewnie nie ośmieliłby się przy takich klasycznych dziełach majstrować i cokolwiek korygować. A jednak płyta, nawet doskonała, pozwala na nienaruszające istoty materiału retusze, na korekty podczas ponownego zgrywania bądź czyszczenia. Takiego właśnie zadania podjęli się panowie Giles Martin i Sam Okell, wspierani przez sztab specjalistów od dźwięku, działających przy legendarnych studiach Abbey Road w Londynie. Materiałem do pracy były oryginalne taśmy zachowane w archiwum od czasów rejestracji tej płyty. Realizatorzy zdecydowali się na dokonanie nowego miksu stereo, w gruncie rzeczy nieodbiegającego od oryginału nadzorowanego niegdyś przez George’a Martina, ojca Gilesa. Trzeba jednak podkreślić, że te delikatne zabiegi dokonane przy nagraniach spowodowały, że brzmienie wszystkich utworów jest bajecznie czyste i plastyczne. Znakomita jakość dźwięku to niejedyny atut tego rocznicowego wydawnictwa. Dodatkową wielką atrakcją jest dołączony komplet tzw. Esher demos. Przygotowując materiał do nagrania płyty, Beatlesi zebrali się w posiadłości George’a Harrisona w Esher w hrabstwie Surrey, gdzie nagrywali próbne wersje proponowanych do umieszczenia na płycie piosenek. Te wersje demo to fascynujący zestaw 27 tytułów, spośród których nie wszystkie ostatecznie znalazły się na dwóch częściach albumu. Słuchając tych roboczych, momentami jeszcze bardzo surowych wersji późniejszych światowych przebojów, mamy nie tylko niezwykły wgląd w proces twórczy najsłynniejszego zespołu w historii muzyki rozrywkowej, ale też unikatową szansę posmakowania atmosfery, w jakiej ta muzyka powstawała.

The Beatles, The Beatles (White Album) Deluxe Edition, Universal

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną