Muzyka

Siostry na przystanku

Recenzja płyty: Larkin Poe, „Venom&Faith”

materiały prasowe
Sprawności obu pań jako gitarzystek dorównuje doskonały wokal, czyniąc je artystkami kompletnymi.

Siostry Rebecca i Megan Lovell ze stanu Georgia w USA występują i nagrywają jako Larkin Poe, mając obecnie bazę w Nashville. Zaczynały swoje zabawy z muzyką podobnie jak tysiące współczesnych młodych talentów – od internetu. Wrzucały na YouTube swoje wersje najróżniejszych, głównie bluesowych, kompozycji, licząc na szersze zainteresowanie. Jakość i oryginalność ich propozycji utorowały im drogę do zawodowego świata rozrywki. Dziś mogą pochwalić się już czwartą płytą „Venom&Faith”. Znalazło się tu zaledwie 10 niezbyt długich utworów, ale ich jakość rekompensuje tę skromną liczbę. Muzyka Larkin Poe mieści się w kategorii Americana, a więc nawiązuje do country, bluesa, rocka i pokrewnych, rdzennie amerykańskich gatunków. Sprawności obu pań jako gitarzystek (akustycznych i elektrycznych) dorównuje doskonały wokal, czyniąc je artystkami kompletnymi. Brzmienie tradycyjnych instrumentów wzbogacają miejscami np. loopy perkusyjne, co dodaje całości bardziej współczesny charakter. Wydaje się pewne, że „Venom&Faith” to jedynie przystanek na drodze do jeszcze bardziej imponującej kariery.

Larkin Poe, Venom&Faith, Tricki-Woo

Ocena 4,5/6

Polityka 50.2018 (3190) z dnia 11.12.2018; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Siostry na przystanku"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną