Muzyka

Metal solidnie wykuty

Recenzja płyty: Queensrÿche, „The Verdict”

materiały prasowe
Wytrawna grupa muzyków dostarczająca słuchaczom solidnie wykuty kawałek bardzo porządnego klasycznego metalu.

Jako zespół Queensrÿche mają już prawie 40 lat (powstali w 1980 r.), ale wciąż czują się młodo i w pełni sił. Na najświeższą dawkę metalu z Seattle fani grupy musieli czekać blisko cztery lata, ale zespół nie zawiódł swojej publiczności. Wydany w marcu br. album „The Verdict” startuje ostro od dynamicznego kawałka „Blood of the Levant”, by zaraz potem poprawić rozpędzonym tytułem „Man the Machine” ze ścigającymi się gitarami i ekspresyjnym wokalem. I tak pędzimy aż do kończącego spokojnie całość pięciominutowego „Portrait”, spełniającego potrzebę włączenia światełek w smartfonach na koncercie. Queensrÿche to świadoma swoich możliwości wytrawna grupa muzyków dostarczająca słuchaczom solidnie wykuty kawałek bardzo porządnego klasycznego metalu.

Queensrÿche, The Verdict, Century Media

Polityka 19.2019 (3209) z dnia 07.05.2019; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Metal solidnie wykuty"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną