Muzyka

Techno na rozdrożu

Recenzja płyty: Zamilska, „Uncovered”

materiały prasowe
Płyta – podobnie jak poprzednie – uderza masywnym brzmieniem.

Pionierki elektronicznej muzyki eksperymentalnej mają piękną kartę: Delia Derbyshire, Daphne Oram, Wendy Carlos, Suzanne Ciani, Eliane Radigue. Na dzisiejszej scenie można odnaleźć ślady tej historii – nagrania Natalii Zamilskiej przynoszą moc i zdecydowanie, ale też konsekwentnie sygnalizują pewien rodzaj solidarności kobiet artystek. Od czasu poprzedniej płyty „Undone” czołowa polska producentka z pogranicza techno stworzyła choćby remiks dla Katarzyny Nosowskiej i nagrała utwór dla Pauliny Przybysz. Współpracuje też z Karoliną Rec, która dograła z kolei drugi głos do kilku kompozycji z nowej płyty Zamilskiej „Uncovered”. I ta płyta – podobnie jak poprzednie – uderza masywnym brzmieniem, ciągle przynosi egzotyczne naleciałości („Dolls”, „Still”), jest też niezwykle intensywna i raczej zwięzła. Z drugiej strony – wydaje się mocniej koncentrować na przekazie werbalnym, większej różnorodności niż poprzednio i sygnalizować jakieś artystyczne rozdroże. Może to zapadające w pamięć finałowe „Done” pokazuje nowy kierunek – ponury pod względem nastroju, ale idący bardziej w stronę gotyckiego popu niż techno?

Zamilska, Uncovered, Untuned

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną