Muzyka

Szalona podróż

Recenzja płyty: Rodrigo y Gabriela, „Mettavolution”

materiały prasowe
Piękna, przejmująca płyta, chyba najlepsza w dotychczasowym dorobku meksykańskiego duetu.

Meksykański duet gitar klasycznych Rodrigo y Gabriela imponuje nie tylko techniką, ale również wyobraźnią i różnorodnością stylistyczną. Rock, metal, flamenco, klasyka, covery – wszystko, po co tych dwoje muzyków sięga, brzmi świeżo i porywająco. Po pięciu latach pojawia się na rynku nowa studyjna płyta duetu zatytułowana „Mettavolution”. Rozpoczynający całość utwór tytułowy od razu zabiera słuchacza w szaloną podróż, podczas której w zapierającym dech w piersiach tempie artyści mieszają stylistyki i techniki, paradoksalnie składając je w jednolitą, fascynującą całość. W sumie to sześć kompozycji, których autorami są Gabriela Quintero i Rodrigo Sanchez, a na zakończenie 19-minutowa wersja „Echoes” grupy Pink Floyd, której Rodrigo i Gabriela od lat są fanami. Piękna, przejmująca płyta, chyba najlepsza w dotychczasowym dorobku meksykańskiego duetu.

Rodrigo y Gabriela, Mettavolution, BMG

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

„Nie prowadzimy lekcji z masturbacji”, czyli na czym polega edukacja seksualna

Nie chodzi o to – jak wydaje się niektórym – żeby pokazywać techniki masturbacyjne. Raczej o to, żeby specjaliści wytłumaczyli rodzicom i wychowawcom, że coś takiego jak masturbacja dziecięca istnieje.

Dominika Buczak
17.06.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną