Muzyka

Era remastera

Recenzja płyty: Bad Company, „Swan Song Years 1974–1982”

materiały prasowe
Era przepakowywania klasycznych lub mniej klasycznych płyt różnych wykonawców nadal trwa.

Każdy z wydawców naturalnie zachwala swój produkt jako wyjątkowy, a pewnym wskazaniem dla niezorientowanego nabywcy może być np. wydawca. Jeśli na opakowaniu napisano, że jest nim amerykańska firma Rhino, można oczekiwać interesującej, przyzwoicie przygotowanej oferty. Tak jest w przypadku zestawu zatytułowanego „Bad Company – The Swan Song Years 1974–1982”. Otrzymujemy tu bardzo solidną porcję rasowego hard rocka i blues rocka w wykonaniu grupy założonej przez Paula Rodgersa po odejściu z legendarnego zespołu Free. Box wydany przez Rhino (w wersji CD 6 krążków) zawiera wszystkie nagrania zrealizowane niegdyś dla wytwórni Swan Song. Wszystkie tytuły remasterowane są na bazie oryginalnych taśm studyjnych, łącznie z dwoma dotąd niepoddanymi takiej obróbce albumami „Desolation Angels” i „Straight Shooter”. Dysponującemu odpowiednią ilością czasu słuchaczowi da to świadomość, jak wiele traci, opierając swoją wiedzę o muzyce Bad Company na kilku (o ile w ogóle) granych w radiu tytułach.

Bad Company, Swan Song Years 1974–1982, Rhino

Ocena 4,5/6

Polityka 35.2019 (3225) z dnia 27.08.2019; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Era remastera"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną