Muzyka

Pięćdziesiątka na piątkę

Recenzja płyty: ZZ Top, „Goin’ 50”

materiały prasowe
Wszystkie utwory po remasteringu brzmią porywająco i przebojowo, bez względu na rok premiery.

Jeżeli któremuś z fanów rocka i bluesa brakuje czasu na odsłuchanie wszystkich 6 dysków Bad Company, może skorzystać z okazji zapoznania się z trzypłytową kompilacją pełną nie mniej porywającej muzyki. Chodzi o wydawnictwo zatytułowane „Goin’ 50” (można by to swobodnie tłumaczyć jako „Pięćdziesiątka na karku”). To nawiązanie do zbliżającej się 50. rocznicy debiutu płytowego amerykańskiego tria ZZTop. Nie znajdziemy tu, co prawda, powtórzeń pełnych albumów, ale i tak jest to róg rockowo-bluesowej obfitości. 50 tytułów reprezentujących wszystkie okresy twórczości „małego zespołu z Teksasu”, jak się sami niegdyś przedstawiali, bezapelacyjnie potwierdza, że Gibbons i spółka przez pół wieku symbolizowali i nadal symbolizują wszystko to, co w tej muzyce najlepsze. Wszystkie utwory po remasteringu brzmią porywająco i przebojowo, bez względu na rok premiery.

ZZ Top, Goin’ 50, Rhino

Polityka 35.2019 (3225) z dnia 27.08.2019; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Pięćdziesiątka na piątkę"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną