Muzyka

Bez uprzedzeń

Recenzja płyty: Aaron Watson, „Red Bandana”

materiały prasowe
Doskonała próbka testowa dla początkujących i duża porcja stylowego grania i śpiewania dla zaawansowanych.

Wiernych odbiorców country szczególnie drażnią zarzuty, że ich gatunek to monotonia zawodzących gitar i wieśniackich kowbojskich zawodzeń. Wystarczy jednak odrzucić uprzedzenia i, zamiast z góry krytykować, posłuchać tej muzyki. Okaże się wówczas, jak wielu dobrych wokalistów i instrumentalistów wybiera ten gatunek, w którym, obok tradycyjnych ballad, pełno rockandrollowej dynamiki i świetnych kompozycji, jakże odległych od królującego na polskich festiwalach prostackiego disco polo. Jedną z najnowszych pozycji w stylu country jest płyta „Red Bandana” Aarona Watsona. Ten teksański artysta zadebiutował w 2001 r. albumem „A Texas Cafe” i w krótkim czasie dołączył do grona czołowych przedstawicieli gatunku. „Red Bandana” zrywa z przestrzeganą w świecie country tradycją płyt – jak w czasach wszechobecnego winylu – mieszczących niewiele ponad 10 tytułów. Watson proponuje nam aż 20 utworów wielkiej różnorodności. Są i ballady, i dynamiczne, taneczne kawałki, są też, jak to w country, opowieści o miejscach i ludziach. W sumie doskonała próbka testowa dla początkujących i duża porcja stylowego grania i śpiewania dla zaawansowanych.

Aaron Watson, Red Bandana, Big Label Records

Polityka 39.2019 (3229) z dnia 24.09.2019; Afisz. Premiery; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Bez uprzedzeń"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Dekolonizacja Pacyfiku trwa. Jest nowe nowe państwo

20 lat po zakończeniu wojny domowej Bougainville 98 proc. uczestników referendum opowiedziało się za niepodległością. Na razie jednak trudno być optymistą, co do przyszłości tego niewielkiego kraju.

Dominik Sipiński
11.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną