Muzyka

Gira i goście

Recenzja płyty: Swans, „Leaving Meaning”

materiały prasowe
Więcej różnych brzmień, więcej głosów, niuansów i różnorodności.

Trudno się mierzyć pod względem konsekwencji z Michaelem Girą. Od 37 lat jest liderem amerykańskiej grupy Swans, działającej z przerwami, ale za to dobre recenzje zbierającej dość regularnie. W obrębie rockowych nurtów to już osobna szuflada – powolnie rozwijające się, nierzadko monumentalne i szamańskie z ducha utwory, w których wrażenie robi chłód, wolne tempo, ale przy tym nieubłagana motoryka, no i coraz bardziej dopracowana faktura dźwięku. Z tą ostatnią na „Leaving Meaning” jest jeszcze ciekawiej, bo Gira zaprosił – poza pęczniejącym przez lata gronem muzyków Swans – także australijskich improwizatorów z The Necks (z nimi nagrał kluczowy w zestawie utwór „The Nub”), wokalistki Annę von Hausswolff i Baby Dee, a do tego jeszcze członków folkowego duetu A Hawk And A Hacksaw. Mamy zatem więcej różnych brzmień, więcej głosów, niuansów i różnorodności. Fakt, że tej mocnej, surowej – wydawałoby się – konwencji może być blisko do tak różnych nurtów, jakie reprezentują goście, może świadczyć o uniwersalności nowofalowego rocka, ale też o wyjątkowości muzyki Swans. Marka pozostaje tu w pełni rozpoznawalna, nawet jeśli o samym liderze nie dowiadujemy się wiele nowego.

Swans, Leaving Meaning, Young God

Polityka 44.2019 (3234) z dnia 29.10.2019; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Gira i goście"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Dlaczego Donald Trump nie zatańczy na TikToku?

Gdy jedni prezydenci pokazują się na TikToku, inni próbują go zbanować. Popularna wśród młodzieży – i nie tylko – aplikacja już została usunięta z Indii. Następne będą USA?

Michał R. Wiśniewski
12.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną