Muzyka

Wielka lekcja

Recenzja płyty: Van Morrison, „Three Chords and the Truth”

materiały prasowe
Każda z piosenek to oddzielne dzieło sztuki, a cała płyta jest wielką lekcją kultury muzycznej i mistrzostwa wykonawczego.

Van Morrison jest jak dobry kucharz. Bez względu na to, jakie składniki ma do dyspozycji, efekt jego pracy jest na najwyższym poziomie. Malkontenci utyskiwali nieco, że mistrz na swoich wydawanych ostatnio płytach korzysta z cudzych kompozycji, w tym takich mistrzów, jak m.in. Cole Porter, Count Basie czy George Gershwin. Choć można było tam również znaleźć piosenki autorstwa samego Morrisona, to jednak gdzieś w powietrzu zawisło pytanie o jego moc twórczą.

Van Morrison, Three Chords and the Truth, Exile

Polityka 49.2019 (3239) z dnia 03.12.2019; Afisz. Premiery; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Wielka lekcja"
Reklama

Czytaj także

Świat

PiS wprowadza „ruski ład”? Polska spiera się z UE, Kreml klaszcze

„Ruski ład” w Polsce to scenariusz, któremu Kreml kibicuje od lat. Zresztą do tej pory prognozy Rosjan sprawdzają się co do joty. Co to oznacza? Że Polska z Unii formalnie wprawdzie nie wystąpi, ale osunie się na jej peryferie.

Agnieszka Bryc
22.07.2021