Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Bluesowe lody w piekle

Recenzja płyty: Tinsley Ellis, „Ice Cream in Hell”

materiały prasowe
Ellis nie odkrywa nowych lądów, jedynie potwierdza, że na jego terenie mało kto może z nim stanąć w szranki.

Ze swoimi płytami Tinsley Ellis gościł na łamach POLITYKI już parokrotnie. Zmieniały się tytuły piosenek i albumów, ale nie muzyka. Kompozytor, gitarzysta i wokalista z Atlanty od lat pozostaje wierny blues-rockowej formule z okazjonalnymi wycieczkami w stronę soulu. Swoją najnowszą płytę zatytułował przekornie „Ice Cream in Hell” („Lody w piekle”). Wbrew tytułowi, zebrane na niej utwory nie różnią się aż tak ekstremalnie pod względem nastroju. 

Tinsley Ellis, Ice Cream in Hell, Alligator

Polityka 5.2020 (3246) z dnia 28.01.2020; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Bluesowe lody w piekle"
Reklama