Muzyka

Strefa środka

Recenzja płyty: Miuosh, „Powroty”

materiały prasowe
W warunkach rynku hiphopowego album Miuosha to superprodukcja otwarta na mainstream.

W warunkach rynku hiphopowego album Miuosha to superprodukcja otwarta na mainstream. Są mocne, elektroniczne rytmy Michała „Foxa” Króla (odpowiedzialnego choćby za płyty Marii Peszek), ślady rocka („Omega”) i brzmień orkiestrowych – jakby dla przypomnienia, że katowicki raper kojarzony jest u nas z filharmonią. Są wreszcie rozpoznawalni goście – Natalia Nykiel, The Dumplings, Mela Koteluk (ta wypada najlepiej), Igo – i, co za tym idzie, śpiewane refreny.

Miuosh, Powroty, Fandango/Agora

Polityka 6.2020 (3247) z dnia 04.02.2020; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Strefa środka"

Czytaj także

Społeczeństwo

Od uchodźcy 600 zł. W Polsce kwitnie handel meldunkami

O tym, że zameldowanie nadal jest w Polsce obowiązkowe, wie niewielu Polaków. Obcokrajowców jeszcze mniej. Właściciele mieszkań meldować nikogo nie muszą. I nie chcą. W szczególności uchodźców, a już najmniej tych z Afryki. Za brak meldunku Polakom nic nie grozi, cudzoziemcom spoza Unii – grzywna. Bez zameldowania nie mogą załatwić wielu spraw. W efekcie kwitnie meldunkowy handel.

Agnieszka Rodowicz
16.02.2020