Muzyka

Pop po praniu

Recenzja płyty: Coals, „Docusoap”

materiały prasowe
Coals to pop sprany, ale nie nijaki.

Prawie 20 lat temu na jednej z płyt Fisza pojawiło się hasło „Rozmyty”. Otóż dziś „rozmyty” jest prawie cały pop, czego świadectwem druga płyta Coals, pochodzącego ze Śląska duetu Kachy Kowalczyk i Łukasza Rozmysłowskiego.

Grają piosenki wyraźnie inspirowane (nie)rzeczywistością czasów internetu. Dużo w nich melodii, delikatności, marzycielskiego nastroju, ale brzmią, jak gdyby – wzorem dzisiejszej muzyki elektronicznej – pozbawione zostały pewnej fizyczności, ciężaru. Ale nie magnetyzmu. Te powidoki piosenek, często odnoszące się do przeszłości (czy „Sugar” to nie rozmowa z „Orinoco Flow” Enyi?), są całkiem atrakcyjne, a na albumie „Docusoap”, nawiązującym tytułem do dokumentalnych tasiemców telewizyjnych – także stylistycznie własne, pewne, być może atrakcyjne także dla zagranicznej publiczności. Ucieczka w senne udziwnienia i zabiegi producenckie jest tu wyborem, nie koniecznością. 

Coals, Docusoap, PIAS

Polityka 11.2020 (3252) z dnia 10.03.2020; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Pop po praniu"

Czytaj także

Ja My Oni

Magda: Jestem osobą interpłciową

Rozmówczyni zawodowo zajmuje się fotografią dokumentalną. Jest aktywnie zaangażowana w działania na rzecz społeczności osób ze zróżnicowanymi cechami płci, współpracowała z Intersex UK, prowadzi wykłady. Pracuje nad książką będącą zbiorem rozmów z osobami interpłciowymi, ich partnerami/partnerkami i rodzicami. Aktualnie we współpracy z Kampanią Przeciw Homofobii organizuje spotkania informacyjne o interpłciowości oraz grupy wsparcia dla osób interpłciowych i ich rodzin.

Joanna Podgórska
18.08.2020