Muzyka

Oczytane piosenki

Recenzja płyty: Kasia Lins, „Moja wina”

materiały prasowe
Spośród dotychczasowych trzech płyt Kasi Lins ta przekonuje mnie najbardziej.

Zaczyna się od wiersza Marii Konopnickiej „Jeżeli kochasz, nie wołaj mnie z sobą” w niezłej muzycznej oprawie, która wyraźnie zmierza w stronę rocka: posępnego, ale nie gubiącego finezji. Nowofalowy chłód schodzi jednak na drugi plan wobec temperatury emocji partii wokalnych i tekstów, w paru momentach wymykających się nieco spod kontroli („I nie będzie nas, choć jak Mojżesz szłam przez morze”). Choć z drugiej strony – to zamierzona konwencja, by o miłości śpiewać językiem religijnym, pełnym wielkich przenośni i niestroniącym od przesady. 

Kasia Lins, Moja wina, Universal

Polityka 23.2020 (3264) z dnia 02.06.2020; Afisz. Premiery; s. 67
Oryginalny tytuł tekstu: "Oczytane piosenki"

Czytaj także

Kraj

Jak rządził premier Kaczyński?

Jeszcze nie ruszyła kampania wyborcza, a już pojawiły się billboardy z Jarosławem Kaczyńskim jako przyszłym premierem. Prezes PiS był już szefem rządu. Warto przypomnieć jego dokonania.

Mariusz Janicki, Wiesław Władyka, [współpr.] Anna Dąbrowska
04.07.2020