Muzyka

Dobre Dobro

Recenzja płyty: Robert Cichy, „Dirty Sun”

materiały prasowe
Cichy testuje „afiliacyjne” możliwości bluesa, tudzież pogranicza country i folku, no i wychodzi mu.

Nikt, kto słuchał pierwszej autorskiej płyty Roberta Cichego („Smack”) sprzed dwóch lat nie będzie zanadto zaskoczony jego najnowszą produkcją. Owszem, jest tu aż sześć piosenek zaśpiewanych po polsku (poprzedni album był w całości anglojęzyczny), jest też więcej melodyjności i nieco mniej klimatów bluesa i country, które są muzyczną ojczyzną artysty.

Robert Cichy, Dirty Sun, Agora Music

Polityka 27.2020 (3268) z dnia 30.06.2020; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Dobre Dobro"

Czytaj także

Niezbędnik

Skąd się biorą pioruny? Odpowiedź może zaskoczyć

Piorun pojawia się nagle, znika błyskawicznie i nie pozwala się łatwo zbadać. Skąd to budzące zachwyt i grozę zjawisko bierze energię oraz jak ją uwalnia? Odpowiedź może zaskoczyć.

Andrzej Hołdys
07.07.2020