Muzyka

Przypomnienie zapomnianego

Recenzja płyty: Grey Daze, „Amends”

materiały prasowe
To muzyka intensywna, pełna pasji i dojrzałości.

Tytuł tego albumu, „Amends”, można przetłumaczyć zarówno jako „rekompensata”, jak i „poprawienie czegoś”. Oba znaczenia mają rację bytu w przypadku tej płyty. Jest ona bowiem hołdem złożonym swojemu wokaliście przez byłych kolegów z zespołu Grey Daze. Tym wokalistą jest Chester Bennington. Po odejściu od swego pierwszego zespołu artysta osiągnął wielką międzynarodową sławę, śpiewając w grupie Linkin Park, ale miał też plany na reaktywację Grey Daze.

Grey Daze, Amends, Virgin

Ocena 4,5/6

Polityka 29.2020 (3270) z dnia 14.07.2020; Afisz. Premiery; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Przypomnienie zapomnianego"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Fundusz Odbudowy. Po co lewicy romans z PiS?

Inicjatywa i sprawczość. Na dźwięk tych słów politycy polskiej opozycji tracą rozum. Nie tylko lewicy zresztą.

Łukasz Lipiński
27.04.2021