Muzyka

Stylówa pato

Recenzja płyty: Zdechły Osa, „Sprzedałem dupe”

materiały prasowe
I choć nietrudno się do Zdechłego Osy zrazić, nie warto go ignorować.

Kiedyś Młody, dziś już Zdechły Osa, ulubieniec alternatywy, na swoim debiucie „sprzedał dupe” [błąd w tytule zamierzony – red.] fonograficznemu gigantowi Warner Music, który dość niespodziewanie został wydawcą 24-letniego wychowanka wrocławskiego osiedla Kosmonautów. Naturalnym środowiskiem Osy nie są bowiem gale i stadiony, co udowodnił jako gość koncertu Pezeta na Torwarze, z którego został wyrzucony przez ochronę. Z pewnością nie jest to też scena rapowa – bo choć wyrzucane niedbale zza kryjącej twarz bandany wersy układa do rytmu, daleko mu do hiphopowej wrażliwości.

Zdechły Osa, Sprzedałem dupe, Warner

Polityka 24.2021 (3316) z dnia 08.06.2021; Afisz. Premiery; s. 89
Oryginalny tytuł tekstu: "Stylówa pato"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021