Muzyka

Od Bacha do Doorsów

Recenzja płyty: Marcin Wasilewski Trio, „En attendant”

materiały prasowe
Kiedy dobrzy muzycy grają ze sobą ponad ćwierć wieku, a zaczynali jeszcze w szkole, mogą nagrać płytę niemal mimochodem i zawsze będzie ona na poziomie.

Kiedy dobrzy muzycy grają ze sobą ponad ćwierć wieku, a zaczynali jeszcze w szkole, mogą nagrać płytę niemal mimochodem i zawsze będzie ona na poziomie. Płyta „En attendant”, czyli „Oczekując” – można by pomyśleć, że na Joego Lovano, z którym mieli zaraz potem nagrać świetną „Arctic Riff” – powstała w 2019 r. i dopiero teraz materiał doczekał się wydania. Jak to nierzadko się zdarza temu zespołowi, wykorzystuje on utwory z różnych muzycznych światów, ale w jakiś sposób je do siebie upodabnia, zanurza we własnym melancholijnym świecie.

Marcin Wasilewski Trio, En attendant, ECM

Polityka 38.2021 (3330) z dnia 14.09.2021; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Od Bacha do Doorsów"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021