Muzyka

Cierpki sukces

Recenzja płyty: Szczyl, „Polska Floryda”

materiały prasowe
Brzydka zewnętrzna obwoluta ukrywa niezbyt zachęcającą okładkę z tytułem, który wróży coś bardziej banalnego niż dostajemy.

Brzydka zewnętrzna obwoluta ukrywa niezbyt zachęcającą okładkę z tytułem, który wróży coś bardziej banalnego niż dostajemy. Bo debiutancki album Szczyla to zdecydowanie pozytywne objawienie. „Polska Floryda” sugeruje wpływy współczesnej amerykańskiej sceny rapowej, ale zawartość okazuje się bliższa tradycji krajowej sceny. „Fenomenalny” i „Bang” mają brzmienie wręcz bliskie Kalibrowi 44. „Dinozaury” to lekki i funkujący hip-hop, blisko drwin z konwencji, przebojowe „Byłaś ze mną wczoraj” mogłoby trafić do rockowego repertuaru grupy WaluśKraksaKryzys, a „Cień” z udziałem Piotra Roguckiego to propozycja stricte rockowa.

Szczyl, Polska Floryda, Sony

Polityka 47.2021 (3339) z dnia 16.11.2021; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Cierpki sukces"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Agnieszka Graff i Elżbieta Korolczuk dla „Polityki”: Prawica nauczyła się grać w gender

Rozmowa z Agnieszką Graff i Elżbietą Korolczuk o kobietach, które na ulicach pokazują nowy feminizm, i mężczyznach zakażonych ultrakonserwatyzmem.

Katarzyna Czarnecka
01.12.2021