Dwóch z innej bajki
Recenzja płyty: Iztok Koren & Raphael Rogiński, „Nocturnal Consolations”
Słoweńska grupa Širom, jedno z odkryć ostatnich lat, swoją hipnotyzującą muzykę ulepiła z najróżniejszych wpływów: psychodelicznych, folkowych, a nawet klasycznych. I grywa na zestawie instrumentów tak egzotycznym, że niemal przypadkowym: od amerykańskiego banjo, przez azjatycki rubab, aż po afrykański balafon. Kierowana przez Iztoka Korena grupa byłaby w tym podejściu samotną wyspą, gdyby nie to, że podobnie eklektyczny styl gry – w którym od Coltrane’a i Bacha tylko krok do muzyki afrykańskiej i żydowskiej – od dawna prezentował w Polsce Raphael Rogiński. Tyle że posługuje się za każdym razem tą samą gitarą elektryczną. Jako postaci z podobnej bajki – ale zarazem ze świata innego niż cała reszta – Koren i Rogiński musieli w końcu na siebie wpaść.
Iztok Koren & Raphael Rogiński, Nocturnal Consolations, Instant Classic