Muzyka

Alvin Lee Forty Years After

Firmowe brzmienie Ten Years After.

Pewna grupa starszych i interesujących się muzyką ludzi pamięta zapewne rewelacyjny brytyjski zespół Ten Years After. Ich porywające wykonanie utworu „I’m Goin’ Home” podczas festiwalu Woodstock zapewniło im trwałe miejsce w historii rocka. Kluczową postacią TYA był wokalista i gitarzysta Alvin Lee. I oto niespodzianka dla niedoinformowanych!

Alvin Lee, jakby nie zauważając upływu czasu, nadal gra na swojej gitarze, śpiewa i jeszcze do tego nagrywa. Oto właśnie ukazała się jego najnowsza płyta zatytułowana „Saguitar”. Niech nikogo nie zrazi informacja, że Lee sam gra na wszystkich instrumentach (poza klawiszami) i że sam napisał wszystkie utwory. To bardzo dobra, stylowa płyta, na której usłyszymy rock and rolla, boogie i bluesa w bardzo dobrym wykonaniu. A wspomniana przeze mnie na wstępie grupa starszych fanów bez trudu rozpozna firmowe brzmienie Ten Years After. Bo w końcu komu przeszkadzają stare dobre wzory?
 

Alvin Lee, Saguitar, Rare 2007 

  
 

Reklama

Czytaj także

Nauka

Zaszczepieni też chorują. Dlaczego trzecia dawka jest niezbędna?

Coraz więcej osób wątpi w szczepionki przeciwko covid, skoro nawet po trzech dawkach przytrafia im się zakażenie. Czy zatem decyzję o szczepieniu przypominającym lepiej odłożyć do czasu, aż pojawią się skuteczniejsze preparaty?

Paweł Walewski
04.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną