Muzyka

Beatlesi i Metallica razem

Żart muzyczny?

Natrafiłem na tę płytę przypadkiem, a zainteresowałem się nią za sprawą okładki. Charakterystyczna czcionka, jakiej używa Metallica i bęben z napisem, znany z beatlesowkiego „Sierżanta Peppera”. Tytuł „Sgt. Hetfield’s Motorbreath Pub Band” też nie pozostawiał wątpliwości co do rodowodu tego przedsięwzięcia. Okazało się, że czterech amerykańskich muzyków z Milwaukee w stanie Wisconsin (trochę na północ od Chicago) postanowiło zabawić się w łączenie melodii Beatlesów ze stylistyką Metalliki. Po wysłuchaniu całości mogę z całą pewnością powiedzieć, że żart muzyczny przeistoczył się w blisko pięćdziesiąt minut bardzo porządnego metalowego grania nieśmiertelnych piosenek Lennona i McCartneya (i jednej Harrisona – świetny „Taxman” z wyraźnymi elementami „Sandmana”). Jakie Beatallica ma dalsze plany – nie wiem, może im już nie starczyć konceptu, ale tego, co tu proponują, słucha się bardzo dobrze.
 

Beatallica, Sgt. Hetfield’s Motorbreath Pub Band, Oglio 2007 

  
 

Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną