Duran Duran odnowiony
Poprzednie płyty były klapą. A ta?

Najnowsza płyta zespołu Duran Duran zasługuje na uwagę już choćby dlatego, że brytyjscy weterani new romantic powierzyli jej produkcję dwóm gigantom dzisiejszego popu – Justinowi Timberlake’owi i Timbalandowi. Obaj producenci zrobili, co należało zrobić: ocalając to, co zawsze kochali fani Brytyjczyków, czyli melodyjność i lekko nostalgiczne klimaty, wydatnie uwspółcześnili i zdynamizowali brzmienie.

Wystarczy posłuchać choćby dwóch kawałków – utworu tytułowego i piosenki „Nite-Runner” – by docenić ich zasługi. Co prawda końcówka albumu nie jest tak porywająca jak początek, ale zważywszy, że dwie poprzednie płyty Duranów okazały się ewidentną klapą, „Red Carpet Massacre” wychodzi na plus.
 

Duran Duran, Red Carpet Massacre, Sony/BMG
 

   

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną