Muzyka

10 lat pozytywnych wibracji

Bardziej do słuchania niż do tańca.

Seria płytowych składanek autorstwa Stanisława Trzcińskiego wzbogaciła się o kolejną, dziewiątą już edycję. „Pozytywne wibracje 9” ukazują się w dziesiątą rocznicę początków całego przedsięwzięcia. Dwupłytowy album ma o wiele bardziej „klasyczny” charakter niż większość poprzednich kompilacji Trzcińskiego i mamy tu zestaw artystów wybitnie kanonicznych jak Ray Charles, Aretha Franklin, Miles Davis z Johnem Coltranem, Stan Getz czy Leonard Cohen.

Są też polskie akcenty (Basia Trzetrzelewska), a obok utworów dawniejszych mamy całkiem świeże. Dominuje chillout, spokojna muzyka, zdecydowanie bardziej do słuchania niż do tańca, co w czasie karnawału sprawia wrażenie pewnego paradoksu, ale pamiętamy, że Trzciński zaskakiwał nas wielokrotnie i zawsze... pozytywnie. Warto posłuchać, zwłaszcza na drugi dzień po wyczerpującej zabawie.
 

Pozytywne wibracje 9, Universal 

 

  

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wiedza nastolatków o seksie przypomina średniowieczną mapę świata

„Seks domaciczny” to nieprzypadkowe przejęzyczenie. Polskie nastolatki nie za bardzo wiedzą, jaki organ do czego służy.

Joanna Cieśla
11.08.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną