Muzyka

Grunwald kalifornijski

Przypomniał sobie o polskich fanach.

To jest prawdziwa ciekawostka. Jerzy Grunwald, mieszkający na stałe w Szwecji, przed laty podpora folkowego No To Co, a potem popowego En Face, przypomniał sobie o polskich fanach i umieścił na naszym rynku swoją najnowszą, nagraną w USA płytę „So Much To Say”. Ciekawostką nie jest nawet to, że płyta powstała w Stanach i z udziałem pierwszoligowych muzyków amerykańskich, ale że Grunwald jako wokalista i instrumentalista okazał się znakomitym odtwórcą (i twórcą)... rocka kalifornijskiego.

Otóż właśnie – ten album brzmi jak połączenie najlepszych kawałków The Eagles z klimatami ballad Davida Fostera. Jest w tym, co nie dziwi, powrót do muzycznej Ameryki lat 70., ale też całkiem autorski i oryginalny rys, który zawiera się w bogatych, a zarazem subtelnych aranżacjach, no i w łagodnym głosie samego Grunwalda. W sumie: nie tylko Ameryka Zachodniego Wybrzeża, bo i trochę Europy – melodyjnej, refleksyjnej i miejscami nostalgicznej.
 

Jerzy Grunwald, So Much To Say, Polskie Radio
 

    
 

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną