Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Muzyka

Naprawdę męska muzyka

Estetyczna mozaika.

Choć jeszcze rok temu Fisz i Emade mówili w wywiadzie dla „Polityki”, jak bardzo różnią się w gustach muzycznych od swojego ojca Wojciecha Waglewskiego, przyznawali, że bacznie obserwują jego poczynania. No i stało się.

Wspólna płyta trzech Waglewskich „Męska muzyka” jest nie tylko dowodem artystyczno-rodzinnego porozumienia, ale i kolejnym krokiem do przodu w karierze każdego z nich z osobna. Fisz bardziej śpiewa niż rapuje, Emade gra na bębnach z wyczuciem godnym jazzowego drummera, a Waglewski senior pozwala sobie na dystans wobec folkowo-bluesowej konwencji. Wszelako fraza bluesowa dominuje i tworzy wspólną ramę dla muzycznej wrażliwości całej trójki. Niekiedy, jak w piosence „Sport”, odzywa się mocna rockowa dynamika, czasem pojawia się (np. w „Wakacjach”) psychodelia, przechodząca w jazzującą gitarową improwizację, mamy też ślady country i, rzecz jasna, folku.

Ta estetyczna mozaika jest jednak świadomym wyborem formuły, która daje równe pole do popisu synom i ojcu.

 
Waglewski Fisz Emade, Męska muzyka, Agora
 

   
 

Reklama

Czytaj także

Historia

Bitwa pod Grunwaldem i wojna golubska. Polacy i Litwini zmarnowali szansę

Polska i Litwa 600 lat temu ukróciły ekspansję Zakonu Krzyżackiego. Jednak pokój podpisany nad jeziorem Mełno, choć stał się początkiem końca państwa zakonnego, rozczarowuje.

Sławomir Leśniewski
27.09.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną