Muzyka

Raczej w sukience

Słucha się świetnie, i oby tak dalej.

To już trzecia z kolei płyta Ani Dąbrowskiej. W tytule mamy pytanie „W spodniach czy w sukience?”, na które najlepszą odpowiedzią jest: w sukience, Aniu, w sukience! Otóż największą przewagą Ani jest jej kobiece ciepło, więc warto ową kobiecość podkreślać. I na tej płycie to się potwierdza. Ania nie ma wielkiego głosu, ale ma wielką wrażliwość wokalną, co pozwala jej wchodzić w różne estetyki, od funku po folkową balladę, i nie tracić nic z niepowtarzalnego, indywidualnego rysu w subtelnej, kobiecej właśnie, ekspresji.

Ten niemal w pełni autorski album (tylko w trzech piosenkach w pisaniu słów uczestniczyły Karolina Kozak i Agnieszka Szypura) zdaniem samej autorki ma charakter retro – jest tu trochę klimatu ze starej muzyki filmowej, trochę dawnego Neila Younga i nawet trochę z ducha muzyki tanecznej z lat 70. Wszystko to pięknie opakowane aranżacyjnie, a wisienką na torcie jest udział Leszka Możdżera. Słucha się świetnie, i oby tak dalej.
 

Ania, W spodniach czy w sukience?, Sony/BMG 

  

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Trujące odpady po zakładach

Ludzie piją skażoną wodę, budują domy na zatrutej ziemi, ale odpowiedzialnych za środowisko urzędników niewiele to obchodzi.

Ryszarda Socha
28.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną