Muzyka

Nowa Kelly Richey: trójka na czwórkę

Bardzo porządne granie.

Decydując się na zakup nowego albumu Kelly Richey, czułem się trochę niepewnie. Dotychczasowa działalność tej amerykańskiej wokalistki i gitarzystki blues-rockowej zaowocowała blisko dziesięcioma płytami, pośród których album „Dig a Littre Deeper” należy do moich ulubionych. Niestety, nikt nie dał mi gwarancji, że artystka utrzyma wysoki poziom.

W przypadku „Carry the Light” mamy do czynienia z bardzo porządnym graniem, ale kompozycje trochę za bardzo przypominają to, co Kelly już nam wcześniej proponowała. Warsztatowo wszystko jest w porządku, ale trochę brakuje mi ognia z poprzednich płyt. Byłaby trója, ale profesjonalne brzmienie i wykonanie zdecydowanie zasługuje na czwórkę.
 

Kelly Richey Band, Carry the Light, Sweet Lucy 2008 

  
 

Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną