Muzyka

Żywioł ska

Recenzja płyty: Pan Profeska, "Pan Profeska"

Teksty podładowane purnonsensem

Zespół Pan Profeska istnieje już 10 lat, należy do czołówki rodzimych kapel grających muzykę ska, ale dotychczas znany był głównie z koncertów. I oto mamy wreszcie płytę dopracowaną jak należy, z przemyślanym układem utworów, świetnie zagraną i fachowo wyprodukowaną. W 12 zamieszczonych tu kawałkach przeglądają się rozmaite odcienie muzyki, którą zaczęto grywać w Anglii i na Jamajce w latach 60.

Łatwo rozpoznać można nawiązania do emblematycznych przedstawicieli gatunku jak The Specials, Madness czy Fun Boys Three, ale słuchacz cokolwiek zorientowany nie będzie miał wątpliwości, że dostaje muzykę najzupełniej oryginalną i autorską. Surrealistyczne, podładowane ironią i purnonsensem teksty wokalisty Maria Rutczyńskiego znakomicie pasują do dynamicznej pulsacji i żywiołu, który czasem zbliża się do energii punkowej, ale zawsze mieści się w ramach wyznaczonych przez zamysł kompozycyjny. No i wreszcie, co najważniejsze: niemal każda piosenka ma walory przeboju, czego w Polsce dawno nie było.

Pan Profeska, Pan Profeska, GPP
 

Reklama

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną