Muzyka

Pożegnanie z Bushem

Recenzja płyty: Bruce Springsteen, Working On A Dream

Pożegnanie z Bushem

Bruce Springsteen w 2006 r. wydał znakomity folkowy album „We Shall Overcome: The Seeger Session”, który był muzycznym manifestem wymierzonym w politykę prezydenta Busha, a zarazem tryumfalnym powrotem protest songu. Polityczne zaangażowanie Springsteenowi nie przeszło, jego nowa płyta „Working On A Dream” też zawiera piosenki o ideologicznym charakterze, tyle że, po pierwsze, zamiast folku mamy tu rock, a po drugie, zamiast wcześniejszego pesymizmu mamy optymizm wynikający z nadziei, jaką „Boss” wiąże z prezydenturą Baracka Obamy.

Utwór tytułowy, notabene towarzyszący kampanii Obamy, jest niewątpliwym przebojem, ale też cała płyta, podobnie jak „We Shall Overcome” nagrana z zespołem E Street Band, buzuje energią i dowodzi wysokiej formy jej twórcy. Najwyraźniej Bruce działa jak magik: z niebywałym sukcesem ożywia style, zdawałoby się, wyczerpane. Po wysłuchaniu „Working On A Dream” nikt nie ma prawa mówić, że rock jest martwy, a gitara to instrument archaiczny.

Bruce Springsteen, Working On A Dream, Sony/BMG

Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną