Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Paszporty POLITYKI

Très.b

Muzyka popularna 2012. Nominowane Très.b

très.b très.b Monika Baran/EMI MUSIC / materiały prasowe
Za to, że zespół świetnie łączy melodyjność i nastrój z energią i precyzją. Za inteligentną muzykę pop - gawędziarską, intymną, skromną, która wypełnia lukę na naszej scenie indie rockowej.
Okładka płyty „The other hand”materiały prasowe Okładka płyty „The other hand”

wideo

Teledysk do „Let It Shine”

Powstały w 2005 r., zespół uprawiający muzykę utożsamianą z niezależną sceną rockową. Tworzy go trójka artystów: pochodzący z Holandii gitarzysta Olivier Heim, duński perkusista Thomas Pettit i polska wokalistka oraz basistka Misia Furtak. Wydali dwie płyty: „The Other Hand” i „40 Winks of Courage”. Tę ostatnią w 2012 r. Warto podkreślić, że muzyka très.b dobrze wypada nie tylko na nagraniach studyjnych, ale też – i kto wie, czy nawet nie ciekawiej – na koncertach, na których największe wrażenie robi obdarzona znakomitym głosem wokalistka.

*

Nominujący o très.b

To podobno ciągle jest zespół alternatywny. Dla mnie to inteligentna muzyka pop. Gawędziarska, intymna, skromna.

Kuba Wojewódzki

Très.b świetnie łączy melodyjność i nastrój z energią i precyzją. Największym atutem zespołu jest oczywiście Misia Furtak, autorka i kompozytorka piosenek, no i przede wszystkim wielce utalen­towana wokalistka.

Marek Sierocki

Od momentu otrzymania w 2011 r. Fryderyka za debiut fonograficzny grupa très.b z Misią Furtak wypełnia lukę na scenie indie rockowej, łącząc niezależność z dobrze pojętą przebojowością. Delikatność i siła, wydawałoby się, nie dają się połączyć. très.b pokazało, że to możliwe.

Jacek Cieślak

POWRÓT: Serwis Paszporty POLITYKI 2012

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Każde „nie” to głos szatana. Przemoc księży egzorcystów wychodzi na światło dzienne

W czasie śledztwa zamiast skupić się na tym, że odebrano mi wolność i molestowano, zajmowano się udowodnieniem, czy umiem mówić po aramejsku. Gdyby zmienić słowa „oprawca ksiądz” na „oprawca mężczyzna”, optyka na to, co się stało, byłaby zupełnie inna – mówi Irena, egzorcyzmowana wbrew woli przez kilkunastu księży.

Agata Szczerbiak
13.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną