Paszporty POLITYKI

Popumarność

Jak się rodziła nasza popkultura

Na początku nowego wieku weszło do polszczyzny słowo „celebryta”. Opisywało ludzi znanych z tego, że są znani. Na początku nowego wieku weszło do polszczyzny słowo „celebryta”. Opisywało ludzi znanych z tego, że są znani. Mirosław Gryń / Polityka
Ćwierć wieku temu marzyliśmy o nowych wielkich gwiazdach pop i światowych sukcesach. Dostaliśmy sławę, która szybko staniała. I popularność, która oddzieliła się od sztuki.
Sama rozpoznawalność już się nie sprzedaje.Mirosław Gryń/Polityka Sama rozpoznawalność już się nie sprzedaje.

Gdy POLITYKA wręczała pierwsze Paszporty, oferta dla młodych talentów – a przyszłych gwiazd – wydawała się nieograniczona. W 1994 r. Edyta Górniak, wokalistka z obsady musicalu „Metro”, bez przebojów na koncie, była o włos od wygrania konkursu Eurowizji – pierwszego z udziałem Polski. A niedawni debiutanci z rockowego Hey, powstałego ledwie dwa lata wcześniej, mieli na koncie kilkaset tysięcy sprzedanych egzemplarzy płyt. Na Liście Przebojów Trójki dominował „Sen” z bestsellerowej płyty Edyty Bartosiewicz, która występowała w tym samym roku w Opolu.

Polityka 48.2017 (3138) z dnia 28.11.2017; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Popumarność"

Czytaj także

Ja My Oni

Jak pozostać sobą po spektakularnym sukcesie bądź porażce

Jak sobie poradzić z porażką, ale też sukcesem.

Grzegorz Gustaw
08.08.2017