Muzyka popularna. Nominowany: Dawid Podsiadło

Dawid Podsiadło
Rok 2018 Podsiadło kończy owacyjnie przyjętą trasą z czterema finałowymi koncertami na warszawskim Torwarze, dzień po dniu.
Dawid Podsiadło
Leszek Zych/Polityka

Dawid Podsiadło

Polityka

materiały prasowe

Jeśli napiszemy, że to małomiasteczkowy wokalista, kompozytor i autor tekstów, wszyscy będą wiedzieli, o kogo chodzi. W dodatku pochodzący z Dąbrowy Górniczej bohater raczej się na nas o to nie obrazi. W końcu jest autorem jednego z przebojów roku i całej płyty osnutej wokół tematu małomiasteczkowości. Jeśli napiszemy, że ma 25 lat, pojawią się pewnie głosy zdziwienia – tak mało? W końcu zdążył w tym czasie wygrać talent show w telewizji („X Factor” w TVN), wydać trzy świetnie przyjęte albumy solowe, album nagrany z grupą Curly Heads i jeszcze przez rok odpoczywać od intensywnej i szybkiej kariery. A rok 2018 kończy owacyjnie przyjętą trasą z czterema finałowymi koncertami na warszawskim Torwarze, dzień po dniu.

Podsiadło był już nominowany do Paszportu w roku 2013 – jako płytowy debiutant na scenie pop, z którym wiązaliśmy wielkie nadzieje. Przegrał wtedy rywalizację z Marcinem Maseckim. W tym roku nominację otrzymuje za stworzony z pomocą producenta Bartosza Dziedzica album „Małomiasteczkowy”. „Płytę nagraną ponoć w efekcie rozmyślań, czy nagrywać muzykę, którą Dawid wprosi się na Off Festival, czy jednak pójść w radiowe piosenki – jak pisał nominujący go Tomasz Doksa. – I dobrze, że z tej burzy mózgów wybrał opcję drugą, z której narodził się krążek bardzo rozrywkowy, popowy, podbity tanecznym i hiphopowym nawet bitem”. Podsiadło z dystansem odnosi się na tej płycie do własnej popularności i pokoleniowego zaufania, którym obdarzyli go młodzi słuchacze. W rozmowie z Kubą Wojewódzkim w POLITYCE diagnozował swój przypadek: „Brakowało kogoś o pluszowym wizerunku. Kogoś, komu można by zaufać po prostu. I wtedy ludzie zdecydowali, że to mogę być ja”. Kolejny z jurorów, Jarek Szubrycht, apelował: „Proszę mu czym prędzej wręczyć Paszport, niech leci w świat! Bo jak tak dalej będzie blokował sale koncertowe – cztery Torwary z rzędu! – to inni rodzimi artyści nie będą mieli gdzie grać”. Równie dobrze moglibyśmy przyznać mu nagrodę warunkowo, prosząc, by nigdzie nie wyjeżdżał. Bo taki przykład w mainstreamie zdarza się rzadko i jest potrzebny na miejscu, choćby jako wskazówka dla innych.

***

Oni nominowali:

Jacek Cieślak („Rzeczpospolita”), Tomasz Doksa (Red Bull Muzyka, „Gazeta Magnetofonowa”), Marcin Flint (Red Bull Music, Interia.pl, „Gazeta Magnetofonowa”), Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński (Polskie Radio Dwójka, typują wspólnie), Rafał Księżyk (Dwutygodnik.com), Jacek Skolimowski („Newsweek”), Jędrzej Słodkowski („Gazeta Wyborcza”), Jarek Szubrycht („Gazeta Magnetofonowa”, „Gazeta Wyborcza”), Agnieszka Szydłowska (Polskie Radio Trójka), Hirek Wrona (Polsat, Polskie Radio Trójka).

***

Ponadto zgłoszeni zostali:

Bownik, Gedz, Piotr Kaliński (Hatti Vatti), Maja Kleszcz i Wojtek Krzak, Kuba Knap, Błażej Król, Kortez, Moo Latte, Maciej Obara, Bracia Oleś, Pokusa, Pro8l3m, Quebonafide, Karolina Rec, Siksa, Syny, Tęskno, Barbara Wrońska.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną