Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Seriale

Kto wspiera Reachera

Recenzja serialu: „Neagley”, scen. Nick Santora i Nicholas Wootton

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
„Neagley”, scen. Nick Santora i Nicholas Wootton „Neagley”, scen. Nick Santora i Nicholas Wootton materiały prasowe
Uniwersum „Reachera”, wzorem innej serii Prime Video także opartej na popularnym powieściowym cyklu „Boscha”, rozrasta się i pączkuje.

Uniwersum „Reachera”, wzorem innej serii Prime Video także opartej na popularnym powieściowym cyklu „Boscha”, rozrasta się i pączkuje. Właśnie skończył się czwarty sezon „Reachera”, już zapowiedziano kolejny, a oczekiwanie fanom ma umilić spin-off, podobnie jak oryginał wypełniony akcją, z jasnym podziałem na dobrych i złych oraz z wymierzaniem sprawiedliwości w trybie doraźnym, bez oglądania się na procedury czy sądy. Można by się pokusić o pytanie, co mówi o dzisiejszych czasach ta nowa popularność seriali z prostymi receptami i samozwańczymi szeryfami. Ale można też obniżyć poprzeczkę oczekiwań i wtedy nie tylko kolejne sezony „Reachera”, ale też „Neagley” okażą się przyzwoitą rozrywką, w dodatku z happy endem.

Neagley, twórcy serii: Nick Santora i Nicholas Wootton, 8 odc., Prime Video

Polityka 39.2026 (3583) z dnia 22.09.2026; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto wspiera Reachera"
Reklama