Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Seriale

Nie odrzucaj mnie

Recenzja serialu: „Na wschód od Edenu”, reż. Zoe Kazan

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Florence Pugh jako magnetyczna Cathy przyćmiewa resztę aktorów. Florence Pugh jako magnetyczna Cathy przyćmiewa resztę aktorów. Geoffrey Short/Netflix
Adaptacje są zawsze rodzajem rozmowy z książkowym oryginałem i ta jest dialogiem bardzo udanym.

Ciekawe, że serial „Na wschód od Edenu” stworzyła Zoe Kazan, wnuczka Elii Kazana, reżysera słynnej hollywoodzkiej ekranizacji z 1955 r. z Jamesem Deanem (w latach 80. na podstawie powieści Johna Steinbecka powstał też serial z Jane Seymour). Zoe brakowało w wersji dziadka bardziej złożonego portretu Cathy i rzeczywiście, w jej wersji dostajemy magnetyczną Cathy w wykonaniu Florence Pugh, która przyćmiewa resztę aktorów (może poza Mikiem Faistem w roli Charlesa). Niektóre wątki, jak ten rodziny Hamiltonów, zostały skrócone, inne rozwinięte, dowiadujemy się choćby, dlaczego Cathy stała się potworem.

Na wschód od Edenu, twórczyni serii: Zoe Kazan, 7 odc., Netflix

Polityka 42.2026 (3586) z dnia 13.10.2026; Afisz. Premiery; s. 67
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie odrzucaj mnie"
Reklama