Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Teatr

W poszukiwaniu Akropolis

Recenzja spektaklu: "Akropolis. Rekonstrukcja", reż. Michael Marmarinos

materiały prasowe
Kontekst Holocaustu nie ma już dawnej jednoczącej mocy

We Wrocławskim Teatrze Współczesnym grecki reżyser Michael Marmarinos zmierzył się z mitem „Akropolis” – zarówno dramatu Stanisława Wyspiańskiego, jak i legendarnego spektaklu Jerzego Grotowskiego i Józefa Szajny z 1962 r. „Akropolis. Rekonstrukcja” dzieli się na trzy części, z których pierwsza zachwyca, druga rozczarowuje, a trzecia zaskakuje.

Na proscenium, w zasnutym dymem basenie tkwią nieruchomi bohaterowie opisanych przez Wyspiańskiego wawelskich fresków i rzeźb. Za chwilę aktorzy Współczesnego – pierwszy raz oglądani w tak wspaniałej formie (za wydobycie ukrytych możliwości zespołu należy się Grekowi dozgonna wdzięczność i aktorów, i widzów) – lekko, dowcipnie i z ironią spróbują nadać aniołom z pomnikowych cokołów ludzki wymiar i ciężar: budzący się ogień pożądania, radość i ból miłości, gorycz odrzucenia, smutek niespełnienia.

Drugą część rozpoczyna próba – wątłej, trzeba przyznać – dyskusji z publicznością o współczesnym polskim Akropolis: gdzie, jeśli nie na Wawelu, znajduje się sanktuarium narodowej pamięci? Raczej już nie w Auschwitz, do którego przeniósł akcję sztuki Wyspiańskiego Grotowski. Rekonstrukcja scen: biblijnej i antycznej ze spektaklu-legendy, na tle dokumentujących go zdjęć, pokazuje, że kontekst Holocaustu nie ma już dawnej jednoczącej mocy. Co w zamian? Ostatnia część jest próbą zbudowania – na grecką modłę, za pomocą śpiewu i tańca – wspólnoty z widownią.

Teatr jako nasze współczesne Akropolis?

 

Polityka 8.2010 (2744) z dnia 20.02.2010; Kultura; s. 51
Oryginalny tytuł tekstu: "W poszukiwaniu Akropolis"
Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Kleszcz: pospolity, łąkowy, afrykański. Dlaczego nam grożą i jak się ich pozbyć

Wiktoria Romanek z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego opowiada „Polityce” o tym, jak rozróżnić kleszcze, o Narodowym Kleszczobraniu oraz tym, co robić, gdy znajdziemy kleszcza wbitego w nasze ciało lub ciało naszego czworonożnego przyjaciela.

Maciej Jaźwiecki
16.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną